25/2019


Interwencja w gminie Wilków – UWAGA! ZDJĘCIA SĄ DRASTYCZNE

Dzisiejszy widok był dla nas chyba najstraszniejszy jaki dotychczas widzieliśmy 🙁

Podjeżdżając na posesję widzimy starszą kobietę. Pytamy o psa, wtedy kobieta kieruje się z nami w stronę garażu.
Otwiera drzwi i schyla się pod pojazd nawołując Ciapka.
Trochę zdziwieni co robi pies w zamkniętym garażu….. schylamy się i naszym oczom ukazuje się obraz z horroru 😮 Pod pojazdem leżał Ciapek a na pyszczku miał wielką narośl z której sączyła się ropa i krew. Psiak ciężko oddychał. Jego obojętny wzrok z jednego oka (drugie było pod naroślą) zapamiętamy do końca życia… To było straszne. W między czasie przyszły kolejne osoby z rodziny.

Decyzja jedna – wyjmujemy transporter i zabieramy psa do lecznicy. Pytamy „jak to się stało, „dlaczego Pani nie udała się do weterynarza”.

Cichym głosem tylko słyszymy, że początkowo narośl była malutka i myślała, że samo się oczyści i zagoi… Nie było wielkiego tłumaczenia. Tak wyszło.

Okazuje się, że psina nie była w ogóle leczona… nawet ropa i krew nie zmobilizowała właścicielkę, aby udała się z psem do lecznicy. Ciapek również nie miał aktualnego szczepienia przeciwko wściekliźnie.

Właścicielka zrzekła się praw do psa.

Straszne jest jak psinka musiała cierpieć … od małej narośli po rozrośnięcie się do obecnego stanu….odrzucony jak „wadliwy produkt”…. nie pasował do zadbanego podwórka.

Niestety…. W lecznicy stwierdzono nieoperacyjny nowotwór w zaawansowanym stadium, psina się męczyła. Jedyne co mogliśmy zrobić to wyrazić zgodę, aby Ciapek więcej nie cierpiał…. Jest to dla nas wielka strata….

Teraz zostało nam tylko wywalczyć sprawiedliwość w imieniu Ciapka (złożymy zawiadomienie na Policję i będziemy walczyć, aby sprawa zakończyła się wyrokiem w Sądzie).

Filmik: https://www.facebook.com/przyjaznalapa/videos/2452822214783889/

 

Załączamy FV za Ciapka i jego kartę…

 

 

27.05.2019

Zaczęły się przesłuchania w sprawie Ciapka