89/2019


Gmina Poniatowa. Zadzwonił nasz fundacyjny telefon a w słuchawce kobieta trzęsącym głosem prosi o pomoc… kolejny przypadek 😔

Jej mąż jechał autem do pracy, gdy drogę niespodziewanie przebiegł mu mały kotek. Mężczyzna zachował ostrożną prędkość i wyhamował, jednakże osobówka z naprzeciwka nawet nie zwolniła… Kociak nie miał szans. Auto przejechało po kociaku łamiąc mu obie łapy. Szczęście w nieszczęściu, że tylko łapy bo to cud, że ten maluch przeżył bliskie spotkanie z rozpędzonym autem…

Mężczyzna był w szoku i nie zdążył spisać numerów rozpędzonego auta, ale zabrał kociaka z ulicy i zabrał do lecznicy przy ul. Norwida w Puławach. Zadzwonił do żony pytając co dalej – a ona zadzwoniła do nas i poprosiła nas o sfinansowanie leczenia.

Całość leczenia może wynieść nawet 1.000 zł (operacja pogruchotanych łap, leki, doby w lecznicy). Nie mogliśmy odmówić…

Mimo, że błyskawicznie czyścimy nasze konto z pieniędzy, co drugi trzeci dzień mamy nowe zgłoszenia lub prośby o pomoc w finansowaniu leczenia jakiegoś zwierzęcia, nie mogliśmy odmówić.

Pękłyby nam serca gdybyśmy komuś odmówili, zawiedli kogoś, pozbawili zwierzęcia szansy na lepsze życie… Trzymajcie bardzo mocno kciuki za kociaka 

Po całkowitym wyleczeniu kociak bedzie gotowy do adopcji – już można „rezerwować” tego kociego malucha. Chętni na adopcję mogą pisać na PRIV 🐾