3/2020


U nas na przemian: wsparcie zwierząt włascicielskich, interwencje lub pomoc porzuconym zwierzakom. Nie ma chwili odpoczynku… Czasami z opisami niektórych spraw czekamy dłużej ponieważ nie wszystkie są łatwe i wymagają po prostu dłuższego czasu, sił i większych starań, nie zawsze jest kolorowo. Nasza Fundacja działa głównie w powiecie puławskim ale gdy tylko mamy możliwość pomagamy dalej. Tym razem padło na powiat rycki.

Zgłoszenie tyczyło się słabych warunków bytowych psiaka. Po przybyciu na miejsce wszystko się potwierdziło. Na wskazanej posesji nasza Iza zastała fajnego, energicznego psiaka. Piesek sam w sobie wyglądał dobrze, nie był wychudzony jednak buda w jakiej przebywał ledwo stała, w kojcu było trochę odchodów, na około panował nieład. Psiak nie przebywa na uwięzi, przebywa w kojcu. Patrząc na posesję oraz osobę ją zamieszkującą widać było, że się nie przelewa…

Właściciel psa powiedział, że ktoś mu go podrzucił gdy ten był szczeniakiem. Z dobrego serca przygarnął go i zapewnił warunki takie, na jakie było go stać. Pan jest do niego bardzo przywiązany, nie chciał nawet myśleć o tym żeby znaleźć psu nowy dom. Strata psa byłaby dla niego ogromnym ciosem, najzwyczajniej w świecie go kocha. Psiak ma 14 lat, całe życie jest z tym jednym mężczyzną. Gdy zapytaliśmy o karmę, właściciel powiedział, że nie stać go na regularny zakup karmy więc pies najczęściej je gotowane posiłki. Właściciel zobowiązał się do częstszego sprzątania kojca, oraz zaszczepienia psa przeciwko wściekliźnie. Mężczyzna nie był świadomy tego, że jest to coroczne obowiązkowe szczepienie wymagane na terenie całego kraju a za jego brak może grozić wysoka kara pieniężna.

Zaoferowaliśmy mężczyźnie pomoc w postaci nowej ciepłej i stabilnej budy oraz karmy by nie musieli dzielić pomiędzy sobą jedzenia.
Nie mogliśmy przejść obojętnie wobec ubogiego człowieka… mężczyzna kocha swojego psa z całego serca i bardzo mu przykro, że nie może podarować mu tego co by chciał. Ale jesteśmy my. I pomożemy <3 tu nie ma żadnego znęcania się, nie ma lęku, przemocy, jest jedynie bieda ale za to czysta miłość. Takim ludziom i takim zwierzętom trzeba pomagać. Gdyby nie ten mężczyzna, nie wiadomo czy pies miałby szanse przeżyć te 14 lat. Trzymajcie mocno kciuki, my działamy! Buda i karma już zamówione.

 

 

AKTUALIZACJA

Niecały tydzień temu opublikowaliśmy post z psiakiem przebywającym w słabych warunkach na jednej z posesji w powiecie ryckim…

… pies przebywał w starej rozpadającej się budzie w brudnym kojcu, w garnku były resztki z obiadu. W rozmowie z właścicielem psiaka wynikło, że są ze sobą razem od 14 lat i mężczyzna kocha swojego psa ponad wszystko. Psiak został przygarnięty jeszcze jako szczeniak. Mężczyzna nie miał serca zgłosić psiaka służbom, nie chciał by trafił do schroniska i z dobrego serca go przygarnął… mężczyzny nie było stać na zapewnienie godnych warunków psu a nawet na regularny zakup karmy, jednakże miłość do czworonoga była większa…

Nie mogliśmy przejść obojętnie i uznaliśmy, że trzeba pomóc mężczyźnie i jego pupilowi. Psiak otrzymał dziś od nas nową, stabilną i ciepłą budę a także spory zapas karmy, mokrej i suchej. Mężczyzna ze swojej strony zaszczepił psiaka przeciwko wściekliźnie. Cieszymy się, że tym razem także mogliśmy pomóc! <3